Archiwum

Uncategorized

Ostatnimi czasy praca zawodowo mocno pochłonęła mój czas, a to, co zaczęło mi dawać pewnego rodzaju oderwanie to zajęcia jogi dynamicznej. Moją obecność na nich można policzyć póki co na palcach jednej ręki, ale już czuję zbawienne skutki tego rodzaju wysiłku włożonego w pracę z ciałem. Choć na początku sceptycznie podchodziłam do całej duchowej otoczki tego zagadnienia, teraz coraz bardziej wchłaniam się w to.

Kiedy tak ostatnio zmierzałam na zajęcia krakowską ulicą Karmelicką, mijałam Kościół Nawiedzenia NMP, na którego bocznej ścianie zauważyłam wbudowaną wnękę z czymś na wzór kaplicy z usypanym stosem kamieni, z którego w górę wznoszą się trzy ukrzyżowane postaci, z Jezusem na czele. Widok ten uderzył mnie, choć mijałam to miejsce już wielokrotnie, uświadomiłam sobie, że dopiero teraz spojrzałam na ten obraz jakby z zewnątrz, obiektywnie. Przywykliśmy już do tak drastycznych znaków religii chrześcijańskiej wszędzie wokół nas. Parę kroków dalej – przy wejściu głównym do kościoła rzucił mi się w oczy umieszczony na tablicy ogłoszeń napis „gorzkie żale”. Ta religia na każdym kroku poraża starannym doborem słów i obrazów, które mają na celu jedno – umniejszyć człowieka, jego samoocenę w obliczu „Boga”. Nie wiem dlaczego dla ludzi czymś powszechnie akceptowalnym stało się ściąganie przez religię w dół. Czy sfera ta nie powinna dodawać skrzydeł? Motywować? Mam wrażenie, że religia katolicka karci za wszelakie ukazanie ludzkiej słabości, pokazanie ludzkiej twarzy, radości z dokonania czegoś, co sprawia nam satysfakcję. Powinniśmy wstydzić się za wszelkie objawy człowieczeństwa, a jeśli przy tym coś sprawia nam radość, to uznawane jest to za grzech. Religia ta obarczona jest przymusem poczucia winy.

Mniej więcej takie myśli naszły mnie podczas mijania tego miejsca, a gdy zaszłam w okolicę, gdzie odbywają się zajęcia jogi i już miałam skręcać w uliczkę tam prowadzącą, nagle zaczepiła mnie kobieta z pytaniem czy ta droga dokądś prowadzi. ‚Tak, na zajęcia jogi’ – odparłam. ‚Aaaa bo myślałam, że sobie zrobię skrót i gdzieś tą drogą wyjdę na końcu’. Po krótkiej wymianie zdań odwróciłam się i ruszyłam w swoją stronę, a kobieta zawołała za mną jakby z oburzeniem: „To idzie pani??? Mimo tego, że mówią, że to niewłaściwe?” O zgrozo, padły moje ulubione słowa. Zazwyczaj tego typu wypowiedzi wywołują u mnie wzrost ciśnienia. Tym razem jednak muszę przyznać, że rozbawiło mnie to, choć oczywiście nie bezrefleksyjnie. Odparłam z uśmiechem, że dla mnie jest to jak najbardziej właściwe, i że owszem, idę.

Później zaczęłam o tym myśleć. Gdybym spotkała tę kobietę jeszcze raz, zapytałabym kim są ci „oni” i dlaczego się nimi sugeruje (i dlaczego, do cholery ja miałabym to robić!). Oczywiście mogę się domyślić brzmienia schematycznych odpowiedzi pozbawionych racjonalnych argumentów, tym bardziej pytania te chciałabym zadać, żeby spróbować ukazać bezsensowność takiego sposobu postrzegania świata. I tu wraca temat fałszywej świadomości, o której pisała Kasia w ostatnim wpisie. Ludzie często są zupełnie pogubieni w tym, w co wierzyć, pod czym się podpisać, a pod czym nie, dlatego decyzję o tym pozostawiają komuś innemu. Nie decydują sami o sobie, świadomie, a przywilej ten oddają często ‚tym, którzy mówią, że to niewłaściwe’, którzy wystawią pieczątkę z opinią, co jest dla Ciebie dobre. Komuś, kto samozwańczo mianował się reprezentantem jego religii na przykład. Ludzi traktuje się często jak kretynów, próbuje się im odebrać racjonalny sposób myślenia, wmawiając, że wszystko co mogą poszerzyć swoje horyzonty, czy też spojrzeć na coś szerzej, lepiej i głębiej – powinno być potępione. Czy kolejną cechą polskości jest nieumiejętność autonomicznego myślenia, oddawanie decyzji o tym co jest słuszne, a co nie komuś innemu? Może niepotrzebnie mieszam do tego kwestie polskości, ale coś czuję, że jest to trochę cecha naszego narodu. Obawa przed wystąpieniem przed szereg. Przed odstawaniem od schematu. Przed spojrzeniami.

Jestem zdania, że człowiek sam o siebie zadba najlepiej i sam decyduje o tym, co czyni go szczęśliwym. Czy potrzebujemy być traktowani jak dzieci, prowadzeni za rękę, gdzie ktoś „pretendowany” mówi nam czego nie wolno, czego nie wypada? Jeśli nikogo przy tym nie ranię, nie łamię praw drugiej osoby, dlaczego ktoś ma oceniać moje działania jako niewłaściwe? Dlaczego ktoś w ogóle ma oceniać moje działania?

Agnieszka

Uwielbiam drewno we wnętrzach. W szczególności nie do końca obrobione, surowe.

O drewnianych elementach we wnętrzach zapewne napiszę jeszcze nie raz, dzisiaj chciałam skupić się na… motywie słoi drzewa.

Poniższe zdjęcia nie są mojego autorstwa, znalazły tu swoje miejsce w wyniku mojej internetowej podróży po stronach związanych z designem wnętrz, inspiracjach etc.

Korean artist Jae Hyo Lee2

Korean artist Jae Hyo Lee

lee-2-600x407 pine-sculptures-by-jae-hyo-lee-2_LvF94_22975

Korean artist Jae Hyo Lee2

Korean artist Jae Hyo Lee

Kolekcja została zaprojektowana przez koreańskiego artystę Jae Hye Lee. A jeśli o stołach i meblach mowa…

e2bbbec5fc098d5b83304d54a86bc53f sandback-endgraincoffee1_1

Ferpas, Bolacha Star, and Floating Slab coffee tables by Rotsen

table4

Poniżej znaleziona przeze mnie perełka – dywan inspirowany słojem drzewa. Chyba bardzo starego drzewa, a przynajmniej takie budzi skojarzenia. Widzicie te precyzyjnie odwzorowane fragmenty? Według mnie jest absolutnie cudowny, a im dłużej się przyglądam poszczególnym elementom, tym bardziej chciałabym go kupić! Świetnie komponowałby się w jasnym przestronnym wnętrzu. Absolutna perełka!

Antique Wooden Carpet Wood-Carpet-Artistic-Design

Dywany z motywem słoi drewna stworzyła także duńska firma Ege (wypuściła ona całą serię dywanów inspirowanych naturą, które można znaleźć na podlinkowanej stronie. Jeden z nich poniżej).

trendy_6748_ciekawy_dywan_imitujacy_sloje_drzew_na_podlodze_w_salonie

Artistic-Wood-Carpet

Słoje drewna znajdują swoje miejsce na podłogach, czemu więc nie na ścianach? Zauważyłam, że coraz odważniej stosowane są we wnętrzach nawiązania do natury, zwłaszcza poprzez pokrywanie pojedynczych ścian imitacjami cegieł, kamienia lub drewna. Inspiracji z drewnem na tym blogu z pewnością nie zabraknie, dzisiaj gwiazdą wpisu są przekroje drzew, a i takich przykładów zastosowań na ścianach również nie brakuje:

2011-11-17-log-log-cabin sciana martha stewrd panel

Coś z dodatków:

2012-1-10-Birch-Wood-Balls 6c36c2b25579b0ce9a6ad7f2bcfea4d6 vv

Podsuwam na koniec coś muzycznego… „dźwięki natury” w nieco innym wydaniu. Tak brzmi muzyka grana przez drzewa. Niesamowite! Muszę przyznać, że właśnie to video zainspirowało mnie poniekąd do tego wpisu. Dobranoc :)

YEARS from Bartholomäus Traubeck on Vimeo.

Agnieszka

W wieku lat dwudziestu jesteśmy za młodzi

by wiedzieć kim zostaniemy

w dzieciństwie marzyliśmy o zacnych zawodach

odkrywców, archeologów, ARTYSTÓW

ODDYCHAJĄCYCH LEPSZYM POWIETRZEM

Teraz przesycone unijną kasą firmy pękają w szwach

od specjalistów z końcówką z „-er”

czy w dzieciństwie marzyłeś o zawodzie Content Managera?

UX Designera? PR Managera?

Wątpię.

W wieku lat dwudziestu zbyt wiele myśli ciągnie w różne strony
rozglądamy się
kreujemy własne J a

i tylko nie mów mi, że to dobry wiek by wybierać

jak ma wyglądać Twoja przyszłość

na jakie studia iść, jaką edukację wybrać

by przez resztę życia robić to co kochasz

i godnie żyć.

na fali wyborów znajomych

i raportów „jakie zawody zarabiają najlepiej?”

wybierasz jeden z nich z myślą,
że jest jeszcze czas by wybierać.

że zobaczysz, spróbujesz, POSMAKUJESZ

A JEŚLI SIĘ NIE SPODOBA,

TO WRÓCISZ DO POCZĄTKU.
WIĘC idziesz z prądem.
TRAFIASZ DO KORPOFIRMY

myśląc, że oto złapałeś boga za nogę
GDZIE ZAPOMINASZ
ZNACZENIE SŁOWA „CHCĘ”.

Praca marzeń?

wciąż tęsknisz, motasz się i wierzysz,

że wciąż jest jeszcze czas by wybierać

 zamienić ‚muszę’ na ‚chcę’

a kiedy już sparszywieją dni

i przypomniałeś sobie kim chciałeś być
obudź się

(póki nie)

jest za późno

No i jestem. Zaczynam swój projekt, który mam nadzieję – uda mi się sukcesywnie realizować i nie poddać się. Od dawna chodziła za mną myśl utworzenia swojego miejsca w tym gąszczu w s z y s t k i e g o [czyt. Internetu]. Z kilkukrotnymi podejściami na koncie, szybko moja motywacja wystawiała do mnie środkowy palec, z różnych mniej lub bardziej niewyjaśnionych powodów. Sytuacje, w których inspirujące, „cudowne i kreatywne pomysły” zaprzątały moją głowę, a nie mogłam ich zrealizować (czyli takie w których: A) nie mam pod ręką nic do ich zanotowania, B) muszę skupić się na innych ważnych rzeczach [praca, nauka], C) terminy do pracy mnie gonią D) zaraz przed zaśnięciem, prawie w półśnie, walcząc z myślami – „dobrze byłoby wstać i zanotować ten pomysł, jutro pewnie zmyje się z resztkami snów… a tam, zapamiętam go!”, rano szczęśliwa i nieświadoma, z pustką w pamięci wiem tylko, że „coś miałam zapamiętać…”).

Czasami poddawałam się jeszcze w przedbiegach bo myśli takie nieuporządkowane, chaotyczne, a przede wszystkim w liczbie (zbyt) mnogiej. W rezultacie moje twórcze podejścia kończyły się fiaskiem i niezdecydowaniem co do spójnej tematyki bloga.

Ale po fali negatywnych myśli nadchodzi fala tych bardziej optymistycznych i ogromna potrzeba własnego miejsca takie jak to. Będzie więc różnorodnie tematycznie. Głównym motywem przejawiającym się we wpisach będą wnętrza – z miłości do nich, niespełnionych zawodowych ciągot. Podróże – z fascynacji i ciekawości Świata. Sztuka, fotografia – bo obserwuję i sama od czasu do czasu sięgnę po aparat, ołówek, pędzel, tusz i inne gadżety. Media, reklama, PR – bo ich kształt jest lustrem społeczeństwa, bo jestem w to mocno wsiąknięta przez pracę. Obserwacje świata, ludzi, społeczeństwa i różnych absurdów z tym związanych – gdyż pewnych rzeczy zrozumieć nie potrafię, a wrodzona chęć do obserwacji i analizowania (+ być może wykształcenie socjologiczne) nie pozwalają mi przejść koło tego obojętnie.

PS: a poza tym, kto powiedział, że mój blog musi być „spójny”!

Habibi Adventures

Adventurous life of an international family

creativita

żyj kreatywnie | pracuj online & podróżuj | rozwijaj swój biznes online

Sparc media

REKLAMA ONLINE, RTB, PROGRAMMATIC BUYING

aga moleda

sketchbook

kobieta pracująca

czyli życie codzienne kobiety torontońskiej na początku XXIw.

Freshome.com

Interior design ideas, home decorating photos and pictures, home design, and contemporary world architecture new for your inspiration.

Love in the City of Lights

memoirs, musings and travels of a hopeful romantic in Paris