Potrzebujesz motywacji? Rozejrzyj się…

…i poszukaj inspirujących ludzi wokół. Zarażanie innych pozytywną energią. Podobno, gdy otaczamy się takimi ludźmi, sami mamy więcej chęci i energii do działania. Powinno być czymś naturalnym, że jeżeli czegoś głęboko pragniemy to dążymy do tego i prędzej czy później to osiągamy, a jednak pod szyldem niespotykanego sukcesu wciąż mówi się o ludziach, którym coś się udało, coś osiągnęli, rozwijają się ‚na swoim’, ich praca jest jednocześnie głęboką pasją itp. A jeśli spróbujemy pomyśleć o tym zdroworozsądkowo – czy nie powinno to być czymś naturalnym?

Często narzekamy, że nasze życie jest do kitu, że nie lubimy swojej pracy, tkwiąc w niej od x lat, nie znosimy tego jak traktuje nas rodzina, pracodawca, mamy marzenia, ale nie wiemy jak zabrać się za ich realizację. Bo przecież pieniądze, kredyt, dziecko, chora ciocia. Wymówki mnożą się jak grzyby po deszczu i w rezultacie na narzekaniu się kończy. Jednak są ludzie, których przykłady pokazują (i których powinno być zdecydowanie więcej!), że jeśli się chce to się po prostu da.

Można spodziewać się na tym blogu nowego cyklu wpisów – rozmów, odpowiedzi ludzi, którzy pod jakimś względem nas inspirują. Na jego wywiady natknęłam się już stosunkowo dawno – szukając wywiadu z jedną ze znanych postaci (bardzo prawdopodobne, że to była Hanna Bakuła, polecam gorąco ten wywiad :) ). Obejrzałam kolejny i kolejny przekonując się o formule programu: wywiady ze znanymi ludźmi prowadzone w kameralnej 20m2 kawalerce. This is good! Czemu nikt wcześniej na to nie wpadł? Może dlatego, że takie pomysły potrzebują odpowiednich ludzi. Jak wszystkie zresztą – każdy wymaga określonych cech u człowieka, by został zrealizowany (z powodzeniem). Dlatego właśnie sami powinniśmy szukać, drążyć i wsłuchiwać się w siebie, żeby znaleźć odpowiednią swoją przestrzeń.

O formule programu, pomyśle opowiada Łukasz Jakóbiak – twórca i realizator programu:

Historia Łukasza od samego początku brzmi ciekawie, i tym, co trzeba mu przyznać, to że uparcie od początku dążył do celu – chciał pracować w telewizji. Telewizja go nie chciała. Powiesił swoje CV w ogromnym formacie billboardu na przeciwko budynku firmy, do której aspirował. Poruszyło machiną, ale to jeszcze nie było to. Później powstał pomysł na program na Youtube. Strzał w dziesiątkę. Telewizja nie chciała jego więc założył swój talk-show. Tyle, że w Internecie. A że sieć rządzi się swoimi prawami i pod wieloma względami przeważa nad telewizją…

Niedawno natknęłam się na wykład motywacyjny prowadzony przez Łukasza. Właściwie zamierzałam o jego pomyśle (i osobie) napisać już jakiś czas temu, ale po tym wykładzie nie czekałam 5 minut. Obejrzyjcie sami.

Również wyznaję zasadę, że jeśli się tylko chce coś bardzo osiągnąć, trzeba bardzo do tego dążyć, a się uda. Ale ponieważ ja jestem dopiero w fazie krystalizowania celów, a Łukasz ten etap (i kilka innych) ma już za sobą, nie omieszkałam spytać go o parę kwestii :)

Agnieszka: Według Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych?

Łukasz Jakóbiak: Tak, ale mam na myśli te rzeczy, które z pozoru wydają się niemożliwe. Ograniczenia są w naszej głowie.

A: Jesteś chodzącym przykładem tego, że jeśli nie chcą Cię wpuścić drzwiami wejdziesz oknem ;) Czy według Ciebie ta recepta zawsze ma zastosowanie?

Ł: Trzeba mieć wyczucie, rozum, którym warto się kierować. Wszystko w granicach rozsądku.

A: Tony Gaskins powiedział, że jeśli nie realizujesz własnych marzeń, ktoś zatrudni Cię do spełniania własnych („If you don’t build your dreams, someone will hire you to help build theirs.”). Zgadzasz się z tym?

Ł: Oczywiście. Piękne słowa, ale z drugiej strony co by było, gdyby nagle wszyscy chcieli realizować swoje marzenia?

A: Skąd wziął się pomysł na 20 metrów kwadratowych Łukasza?:) Znam genezę pomysłu – chciałeś pracować w telewizji, telewizja nie chciała Ciebie, więc powstała alternatywa (w której notabene jesteś pionierem). Ktoś pomagał Ci doszlifować pomysł? (na formułę programu itp.)

Ł: Leżałem na materacu, krok po kroku, nitka po nitce. Rozwiązując problemu powstało 20m2. Brak kamer, użyję smartfonów, obecnie nagrywam 3 telefonami Sony Xperia Z, a jakość jest telewizyjna, brak studia, kawalerka, itd. Sam to wymyśliłem. U mnie musi być mało standardowo.

A: I skąd pomysł na 20 wykładów Łukasza? Ktoś na podstawie Twoich upartych dążeń do celów dostrzegł w Tobie dobry materiał na coucha ?:)

Ł: Nie zabrzmi to skromnie, ale sam to dostrzegłem. Zostałem zaproszony na UJ aby opowiedzieć o 20m2 Łukasza. Spotkanie to zakończyło się dużym aplauzem i opiniami, że dodało chęci do życia.

A: Doskonale wiedziałeś, jaki jest Twój cel – pracować w telewizji. W grę wchodziło „już tylko” dobranie odpowiednich środków do osiągnięcia tego celu. Co poradziłbyś ludziom, którzy poszukują tego swojego celu, wiedzą, że tkwią w sytuacji zawodowej niebędącej ich spełnieniem marzeń, dążą do czegoś innego, ale mają problemy ze zdefiniowaniem tego celu?

Ł: Muszą próbować różnych zajęć, aż będą wiedzieli co ich pociąga. Powinni sobie odpowiedzieć na pytanie przy którym z zajęć odpoczywają, a nie pracują. Zamieńmy hobby w pracę 

A; (W odniesieniu do powyższego) Czy według Ciebie są pewne granice, kiedy trzeba odpuścić i spróbować czegoś innego? Kiedy jest (i czy jest) moment, kiedy mówisz „ok, nie wyszło, może faktycznie to nie jest dla mnie”?

Ł: Oczywiście, że są granice, ale je bez problemu wyczuwa się w chwili dojrzewania. Musimy stąpać mocno po ziemi.

A: Wyznaczanie sobie kolejnych celów to Twój sposób na życie? Co roku robisz postanowienia, to skrupulatne plany czy raczej sugerujesz się spontanicznymi impulsami i decyzjami?

Ł: Zauważyłem, że raz w roku wpadam na ciekawy, z mojego punktu widzenia, projekt. Staram się nie gnać, czekam na niego, ale nie ukrywam, że czasem chęć jest szybsza niż ten moment.

A: Jak rodzina reaguje na Twój sposób pracy? W Polsce zwłaszcza starsze pokolenia (np. rodzice, dziadkowie) przyzwyczajeni są do trzymania tzw. „ciepłej posadki”. Nie mówią Ci „Łukasz, daj spokój, znajdź sobie normalną pracę”?:)

Ł: Oczywiście, że nie! Nie mają z tym problemu. Każdemu życzę aby robił to co kocha i mógł się z tego utrzymywać.

A: Kim są Twoje autorytety? Czy są ludzie, na których się wzorujesz, którzy są dla Ciebie przykładem i których bezwzględnie podziwiasz?

Ł: Jestem przerażony tym, że w aktualnym świecie autorytety przestają istnieć. To nie prowadzi do dobrej sytuacji. Dla mnie autorytetem są zasady współżycia z ludźmi.

A: Liderzy, mówcy, guru motywacyjni bardzo często powtarzają, że receptą na sukces jest uczynienie z pasji pracy, by zapomnieć na chwilę o zarabianiu pieniędzy, ale w pełni zaangażować sie w pasje, a pieniądze przyjdą same. Zgodzisz się z tym? Czy szczęściu i pasji jednak trzeba pomóc jeszcze inaczej?

Ł: Tak jak już powiedziałem, zgadzam się w 100%. Nie zmienia to faktu, że szczęściu trzeba pomagać.

A: Jak myślisz dlaczego ludzie często narzekają, że jest im źle, chcą coś zmienić i często na tym się kończy? Boją się wyjść ze swojej strefy komfortu, czy to coś innego?

Ł: Strefa komfortu. Dokładnie tak. Proponuję wszystkim mającym z tym problem aby wstawali 30min wcześniej przez miesiąc.

A: Czy spotkanie ze sławnymi osobami poza studiem, w kameralnej kawalerce bardziej je „uczłowiecza”? Przez to, że występują w mediach często wydają się pewnego rodzaju niedostępnymi ‚posagami’.

Ł: One są ludźmi. My sami robimy z nich posągi.

A: Kto z Twoich gości okazał sie największym zaskoczeniem?

Ł: Bardzo zaskoczyła mnie Krystyna Kofta swoimi odważnymi wypowiedziami. Media rozpisywały się, że powstaje nowa Maria Czubaszek.

[dopisek Agn.: odcinek z Krystyną Koftą można obejrzeć tutaj.]

A: Co byś zmienił w Polakach (wiem, że czasem zadajesz to pytanie gościom, ale nie mogę sama nie spytać)?

Ł: Chciałbym aby każdy zajmował się swoim życiem. Chciałbym aby ludzie nie oceniali innych po jednym incydencie. Każdy ma prawo się gorzej poczuć, być w gorszej formie. Chciałbym aby ludzie rozmawiali, zadawali pytania, a nie atakowali.

A: Zdarza lub zdarzało Ci się budzić rano i myśleć, że to wszystko może nie ma sensu, że chcesz robić coś innego? Jaką masz metodę na ‚automotywację’ w słabszych chwilach?

Ł: Już nie zdarza. Kiedyś zdarzało. Wyobrażam sobie efekt końcowy. Staram się poczuć to co wówczas będę czuł. Wówczas wiem po co to robię.

A: Co robi Łukasz Jakóbiak, gdy nie kręci programu, nie udziela wykładów, wywiadów i nie wysyła maili do potencjalnych gości?:)

Ł: Lata na flyboardzie, chodzi na siłownie, spotyka się z przyjaciółmi, podróżuje, kocha Ibizę. W tym roku odwiedzę ją po raz drugi.

A: Kierujesz się w życiu jakimś mottem?

Ł: Nie ma rzeczy niemożliwych oprócz trzaśnięcia drzwiami obrotowymi

A: Gdzie widzisz siebie za 10 lat? Co chciałbyś robić dalej?

Ł: Robiącego tylko rzeczy, które lubię. W mieszkaniu na wysokim piętrze. Duża, otwarta przestrzeń…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Habibi Adventures

Adventurous life of an international family

creativita

żyj kreatywnie | pracuj online & podróżuj | rozwijaj swój biznes online

Sparc media

REKLAMA ONLINE, RTB, PROGRAMMATIC BUYING

aga moleda

sketchbook

kobieta pracująca

czyli życie codzienne kobiety torontońskiej na początku XXIw.

Freshome.com

Interior design ideas, home decorating photos and pictures, home design, and contemporary world architecture new for your inspiration.

Love in the City of Lights

memoirs, musings and travels of a hopeful romantic in Paris

%d blogerów lubi to: