Wybory, wybory…

Zdumiewają mnie ludzie, którzy od lat wczesnej młodości wiedzą co chcą robić w życiu i ich droga zawodowa to prosta linia zmierzająca do ściśle określonego celu. Ja – osoba cechująca się raczej życiowym niezdecydowaniem obrałam pewien kierunek, któremu poświęciłam lata swojej edukacji i pierwsze lata pracy, wciąż jednak nie będąc pewna, czy aby na pewno stąpam po gruncie mnie przeznaczonym. Dylematy zawodowe zaprzątają moją głowę w coraz bardziej nasilającym się stopniu już od dłuższego czasu. Rozdarcie wewnętrzne pragnące znaleźć spełnienie w dziedzinie, której będę pewna. Która będzie jednocześnie pasją, czymś m o i m.

Jest tyle różnych sposobów na życie, tyle interesujących dróg zawodowych, że ciężko mi osiąść w jednym miejscu. Ciągle mam ochotę próbować nowych rzeczy, sprawdzać się w nowych sytuacjach. Wierzę głęboko w to, że jeśli to co robimy zawodowo jest jednocześnie naszą pasją, jest to przepis na sukces i spełnienie. Tak też prawią niektórzy znawcy ds. tak zwanego rozwoju zawodowego, sukcesu, motywacji. Niektórzy z nich mówią, że jeśli chce się osiągnąć sukces, powinno się zacząć robić to, co się kocha, nie myśląc za wiele o tym, jak bardzo to będzie opłacalne, ile zysku przyniesie itp. Zaangażowanie, jakie wniesiemy w swoją pasję, prędzej czy później przyciągnie pieniądze. Myślę, że mają dużo racji, choć w wielkim uproszczeniu. W jednym z wykładów na temat rozwoju osobistego, który miałam okazję słuchać ktoś zapytał:
„Gdybyś zupełnie nie musiał myśleć o pieniądzach i mógł pozwolić sobie na robienie tego co chciałbyś najbardziej, tego co kochasz, co by to było?”

I to pytanie, a raczej próba odpowiedzi na nie chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. I sprawia, że przewartościowuję sobie w głowie.

Spróbujcie przemyśleć swoją odpowiedź na to pytanie, zastanówcie się jak ta odpowiedź ma się do tego, co faktycznie robicie w życiu.

Agnieszka

Reklamy
6 comments
  1. Ja zawsze miałam problem z wyborem i całe życie się zastanawiam nad tym co chcę robić ale mam ten komfort, że naprawdę mogę co chwilę próbować czegoś nowego i naprawdę warto jest szukać. Niestety pieniądze zawsze były i będą problemem bo samą pasją i zaangażowaniem się nie najemy a czasem długo trwa zanim przerodzi się to w coś dochodowego :(

  2. Ja też w sumie mam na szczęście ten komfort, że mogę próbować i w sumie – robię to. Ale poszukuję takiej drogi by własnie połączyć pasję i pracę w coś „swojego”. Na pewno warto jest szukać, nie osiadać na laurach, każdy podjęty przez nas wysiłek, nawet jeśli nie przyniesie czegoś na dłuższą metę – rozwija nas.
    Dzięki za komentarz :)
    Agnieszka

  3. Mam podobne przemyslenia, bo w moim przypadku moja droga edukacyjna i potem zawodowa byla kilka razy przerywana ze wzgledow prywatnych. Teraz, sama mam dzieci, ktore niedlugo beda staly przed tymi wyborami i wydaje mi sie, ze na podstawie mojego doswiadczenia moge im wskazac, jakich bledow nie nalezy popelniac. Mysle, ze nikt, absolutnie nikt w wieku lat 18 nie jest 100% pewny, co chce robic w przyszlosci, dlatego madrzy rodzice moga go/ja albo dobrze naprowadzic, jesli oczywiscie maja na to w ogole wplyw ( bo tak naprawde trzeba zaczac te rozmowy duzo wczesniej). Po zanalizowaniu subiektywnych preferencji (co lubie robic) i czynnikow obiektywnych (czy bede mogl / mogla z tego zyc) mozna wybrac ” najmniejsze zlo” – i sie tego konsekwentnie trzymac! To taki moj zloty srodek na wybor zyciowy.

  4. Dzięki cosmopolla za ten komentarz. To fakt, rodzice sa od tego, by nakierowywać, ale nie każdy rodzic to potrafi myślę. Często jest tak, że zamiast indywidualnie spojrzeć na to, co dziecko lubi robić i do czego od wczesnych lat ‚ma ciągotki’ i popchąć go w te stronę, traktują to jako przejściową fascynację podstawiając pod nos dziecku propozycje dalekie od jego zainteresowań etc. „bo to dobry zawód”. Jeśli wiesz o co mi chodzi :-) Pozdrawiam.

    • tak, naturalnie wiem, o co Ci chodzi. Ta kwestia jest dla mnie b. aktualna i mysle o tym czesto, aby pomoc moim dzieciom i nie popelnic bledow moich rodzicow, ktorzy zostawiajac mi ” wolna reke” w rzeczywistosci zostawili mnie troche sama sobie (tak teraz to czuje). To, co ja probuje zrobic w tej chwili jako rodzic, to przyjrzec sie blizej charakterom moich dzieci i ich zainteresowaniom, rozmawiac z nimi o tym i na tej bazie probowac analizowac, w ktorym kierunku powinny isc, aby zapewnic sobie dobra pozycje w przyszlosci. To absolutnie nie jest latwe! Ale jesli moje dziecko marzyloby o karierze piosenkarki nie majac zadnych predyspozycji, to rozmowa nasza bylaby krotka, bo sprowadzanie na ziemie w wypadkach ekstremalnych uwazam za swoj obowiazek.

  5. Ja miałam obrany cel od 7 roku życia, ale była to raczej mglista, choć konsekwentna wizja. Niestety z czasem wszystko zaczęło się rozmywać, życie pokierowało mną trochę w inną stronę i dotarłam do punktu, w którym zdecydowanie nie chcę być.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Habibi Adventures

Adventurous life of an international family

creativita

żyj kreatywnie | pracuj online & podróżuj | rozwijaj swój biznes online

Sparc media

REKLAMA ONLINE, RTB, PROGRAMMATIC BUYING

aga moleda

sketchbook

kobieta pracująca

czyli życie codzienne kobiety torontońskiej na początku XXIw.

Freshome.com

Interior design ideas, home decorating photos and pictures, home design, and contemporary world architecture new for your inspiration.

Love in the City of Lights

memoirs, musings and travels of a hopeful romantic in Paris

%d blogerów lubi to: