Wycisk dla ciała i duszy

fit

Kilka lat temu z werwą i radością chodziłam na wszelkiego rodzaju aerobowe zajęcia fitness. Od klasycznego aerobiku, poprzez step, różne warianty callanetics. Empatyzowałam się z resztą dzielnie ćwiczących dziewcząt, z takim samym zaangażowaniem podskakując w rytm nadany przez prowadzącą. Z podziwem w oczach obserwując ją wymachującą gibko nogami, z przekonaniem, że kiedyś osiągnę podobny poziom. Później było parę zajęć pilatesu, wolniejszych, takich, które dawały skupienie nad każdym ruchem. Wtedy było to dla mnie coś całkiem nowego. Lubiłam to. Potem długo długo nic, jakieś zajęcia spinningu (dla nie wtajemniczonych – porządny wycisk na rowerach stacjonarnych w grupie pod okiem instruktora, który narzuca tempo i decyduje o poziomie trudności odcinków ‚trasy’), które akurat muszę przyznać – świetnie pozwalały wyładować emocje. Często chadzałam na basen i do niedawna – jogę. Ostatnio szukałam jakiegoś kompromisu – zajęcia, które odbywają się blisko domu i pozwolą mi „wyskoczyć” kiedy tylko będę miała ochotę poćwiczyć + modelujące sylwetkę i oczywiście poprawiające kwestie koncentracji, skupienia. To oferowała joga, pilates, tego też szukam teraz. Wysiłku dla ciała i umysłu.

Parę dni temu poszłam (z braku pomysłu na lepsze wykorzystanie wieczornego czasu) na zajęcia pod dumną nazwą „Kardio odchudzanie + brzuch”. Poczułam się tak jak wtedy na studiach fikając aerobikowe figury próbując nadążyć za rytmem reszty i układem choreograficznym narzuconym przez instruktorkę. Z tą różnicą, że tym razem czułam się w tym wszystkim jakoś… idiotycznie. Prowadząca zajęcia z ogniem w oczach i w strumieniach potu dyktowała dalsze partie układu, próbując przekrzyczeć łomoczącą dynamicznie muzykę, nadającą tempo nie do utrzymania. „Bliżej do ziemi, do ziemi mówię!!” – krzyczała gdy nasze przysiady nie były zbytnio satysfakcjonujące dla niej.

Gdyby nie późniejsze 2 dniowe zakwasy (mimo, że jestem całkiem nieźle rozruszana), nie poczułabym żadnego wpływu tychże zajęć. Dały po dupie i o to chodziło, ale na tą chwilę doszłam do momentu, gdzie potrzeba mi czegoś ‚więcej’. Mentalnego resetu, ćwiczeń, które pozwolą na wycisk ten umysłowy również, gdzie skupiam się na oddechu, koncentracji połączonej z wysiłkiem. Nie wykluczam, że czasem pójdę na tego rodzaju odmóżdżający wycisk (moje ciało będzie mi wdzięczne), ale nie przestanę szukać dobrych zajęć, które pozwolą mi popracować nie tylko nad fizycznymi aspektami.

Agnieszka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Habibi Adventures

Adventurous life of an international family

creativita

żyj kreatywnie | pracuj online & podróżuj | rozwijaj swój biznes online

Sparc media

REKLAMA ONLINE, RTB, PROGRAMMATIC BUYING

aga moleda

sketchbook

kobieta pracująca

czyli życie codzienne kobiety torontońskiej na początku XXIw.

Freshome.com

Interior design ideas, home decorating photos and pictures, home design, and contemporary world architecture new for your inspiration.

Love in the City of Lights

memoirs, musings and travels of a hopeful romantic in Paris

%d blogerów lubi to: